Jezus uzdrawia – to nie żart!

4 lipca 2016

Jezus uzdrawia. Robił to kiedyś i czyni to dzisiaj. Jednak sam Jezus nie wystarczy. Potrzebne jest do tego coś od nas – nasza wiara. W dzisiejszej Ewangelii ukazana jest sytuacja, gdzie do Jezusa przychodzi zwierzchnik Synagogi i prosi Go by przyszedł uzdrowić Jego córkę, która umarła. Jezus idzie i mówi, że ona nie umarła ale śpi.

Przełóżmy sobie ten obraz na dzisiejsze realia. Dom zwierzchnika możemy porównać do naszego serca. Dziewczynka to coś, co umiera w moim sercu, moja choroba, jakaś słabość. Zwierzchnik to część mojego serca, która ufa Bogu, wie, że z Bogiem wszystko jest możliwe. Jednak w domu zwierzchnika był też tłum ludzi, którzy nie wierzyli w to, że Jezus może coś zdziałać w tej sytuacji. To ta część mojego serca, która nie potrafi uwierzyć we wszechmoc Boga. Ta część chce zgasić moją wiarę. Jezus przychodzi do mojego serca jak do domu zwierzchnika. Widzi, że to co we mnie umiera da się uratować – obudzić. Najpierw jednak muszę usunąć z serca to co mówi, że się nie uda, to co wątpi. Dopiero wtedy, gdy wierzę z całego serca, Jezus budzi we mnie to co było umarłe.

Wniosek jest prosty: TRZEBA UFAĆ BOGU MAKSYMALNIE! Nie mogę być letnim w mojej wierze. Albo ufam  albo nie. Masz być albo zimny, albo gorący – nigdy letni! 🙂

Zobacz również

Zostaw komentarz

Napisz coś od siebie

Idioms and phrases by theidioms.com