Eucharystia

Dzisiaj przeżywamy Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. W wielu kościołach odbywają się procesje ulicami miast, dzieci dzwonią dzwonkami i sypią kwiaty. Niesione są liczne sztandary, figury i figurki, feretrony. Ludzie wychodzą na ulicę by „manifestować” swoją wiarę. Czy w tym wszystkim nie zagubiliśmy istoty tego, co tak naprawdę oznacza dzisiejszy dzień?

Eucharystia – czym jest?

Lubię dzisiejszy dzień. Co roku przypomina mi on o tym, czym dla mnie powinna być Eucharystia. To tak głęboka tajemnica, że ciężko to wszystko odkryć tak „na raz”. Ja z roku na rok odkrywam Eucharystię na różne sposoby. Kiedy myślę, że już nic mnie nie zaskoczy, do głowy wchodzi jakaś zagwozdka, która odsłania przede mną coś nowego. Wiem, że Eucharystia jest czymś ogromnie ważnym w życiu (każdego) katolika. Przecież to spotkanie z samym Bogiem! Do tego jest ono tak bliskie. Przyjmując Jezusa pod postacią Chleba w komunii świętej, jednoczymy się z Nim. To jest niesamowite! Znalazłam kiedyś jedno zdanie św. Teresy z Lisieux, które pomogło mi spojrzeć inaczej na Eucharystię: „Gdyby ludzie znali wartość Eucharystii, służby porządkowe musiałyby kierować ruchem u wejścia do kościołów.”. Widocznie Msza Święta ma tak ogromną wartość. Pojawia się jednak pytanie…

…dlaczego ludzie tego nie doceniają?

Patrząc czasami w trakcie Mszy na ludzi, widać, że niektórzy z nich najzwyczajniej w świecie się tam nudzą. Patrzą na zegarek, wyglądają jakby myśleli o wszystkim, tylko nie o tym, co dzieje się tu i teraz – na ołtarzu. Nie, nie chcę nikogo oceniać, bo nie mam żadnego prawa do tego, ale wydaje mi się, że wiele osób po prostu nie rozumie tego, co się tam dzieje. To jest trudne i potrzeba do tego chociaż troszeczkę chęci.  Ja sama wiele razy łapię się na tym, że jeśli nie skupiam się na Mszy Świętej od samego początku, to niestety, ale nie potrafię już „złapać” tego co się tam dzieje do końca. Najlepszym lekarstwem na to, by chcieć zrozumieć co się dzieje w trakcie Eucharystii, to po prostu słuchać uważnie słów kapłana i patrzeć co dzieje się w trakcie różnych części Mszy – po prostu brać w tym czynny udział. Niestety smutne jest to, że czasami zdarza się tak, że kościół jest pełen ludzi, a kapłan musi i tak odpowiadać sam na swoje wezwania. Chyba coś tu jest nie halo..?

Jeśli ktoś nie ma planów na dzisiejszy wieczór polecam koncert Jednego Serca Jednego Ducha w Rzeszowie. Piękne wydarzenie. Również się na nie wybieram, bo nie wyobrażam sobie tego dnia bez tego koncertu.

Życzę wszystkim owocnego dnia, bogatego w rozmyślanie nad tym, jak ogromnym darem jest Eucharystia. 🙂

***

Pieśń, która zawsze kojarzy mi się z tym dniem:

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply